Kiedy??????? CHCĘ OBEJRZEĆ!!!! Chciałabym zobaczyć odtwórców głównych ról w kontynuacji!!!! Bo po 1 sezonie miałam ogromny niedosyt, bo pokazano nam na koniec jedynie szpital i ich ponowne spotkanie... Dajcie tym razem coś więcej błagam, nawet gdyby miała być to alternatywna rzeczywistość jak w przypadku dramy Well intended love 2 to i tak z ogromną radością obejrzę
Nic, co napiszę nie odda wspaniałości tej serii, ani emocji, które wywołała. Jedynym, co mogę więc napisać jest to, że warto obejrzeć Immortal Samsara, nie zawiedziecie się, jednak naszykujcie wiele chusteczek, bo popłyną łzy, a Ci co mieli złamane serce, przeżyją tą historię wielokrotnie bardziej, niż Ci, co tego nie doświadczyli, Immortal Samsara może przywołać smutne wspomnienia i emocje związane z tamtymi uczuciami, u mnie tak było. Jednak ta drama to nie jest jedynie łamacz serca, bo są momenty, w których zapełni je ciepło. Yandan gra aktorka, która grała również w Ashes of love. Ashes of love próbowałam oglądać wielokrotnie i wielokrotnie przerywałam, nie porwała mnie, tam wszystko było dla mnie sztuczne, tak jak otoczenie, tak i emocje bohaterów. W Immortal Samsara mam kompletnie odmienne odczucia. Emocje, uczucia, chemia, żal, łzy, miłość, nienawiść... Wszystko było takie prawdziwe, nie odczułam, że jest to marna gra aktorska, do tego piękne efekty, wspaniałe piosenki, które mają właściwy sens dopiero jak się pozna fabułę. Długo miałamm opory przed oglądaniem Immortal Samsara, ale jak zaczęłam oglądać, to nie mogłam przestać. Oderwałam się początkowo po 19 odc. Jak się przespałam i wróciłam do serii to oderwałam sie na 43... Wczoraj zaczęłam od 43 i oficjalnie przed chwilą skończyłam oglądać całość. Yandan i Yingyuan podbili moje złamane serducho, początkowo miałam odczucie, że jest ponownie złamane, ale potem tak jakby nałożyli klej na jego pęknięcia, kiedy ich miłość pokonała wszelkie przeszkody, ani śmierć, ani utrata wspomnień nie były w stanie ich rozdzielić, odnaleźli się ponownie i ponownie zakochali. CUDOWNA HISTORIA WARTA OBEJRZENIA <3
Wspaniała historia. Opowiada o dziewczynie, która straciła nadzieję, wiedziała że niebawem umrze, gdyż choruje na stwardnienie zanikowe boczne. Ale ponownie słońce dla niej zaświeciło i dało nadzieję, kiedy słuchała twórczości swojego muzycznego idola. To przeznaczenie połączyło te dwie zagubione, szukające ciepła i bliskości drugiej osoby dusze. Pomarańczka mimo swojej pozornej kruchości posiadała niezłomnego ducha. Starała się przeżyć jak najlepiej swoje ostatnie lata, jednocześnie sama ponosiła ogromne koszty swojego leczenia. Zapracowywała się mimo, że wiedziała iż niebawem nie będzie w stanie się nawet samodzielnie poruszać. Ceniła każdą chwile, ulotny moment swojego godnego pożałowania życia. Nikt z najbliższych jej osób nie miał pojęcia z jak wielkim cierpieniem fizycznym i ogromnym bólem psychicznym zmagała się ta delikatna dziewczyna. Jej niezłomna walka z chorobą, uśmiech którym zawsze jaśniała, mimo że nie miała przed sobą żadnych perspektyw, a nawet szansy na normalne życie, a także to jak mimo wszystko starała się uszczęśliwić innych, rozwiązywać problemy przyjaciół, wspierać ich w chwili kiedy sama tego najbardziej potrzebowała, ale przez swój sekret na nikogo w tej kwestii liczyć nie mogła, to wszystko wywołuje u mnie wielkie fale wstydu... Mimo, że jest to tylko film, mimo, że ta historia nie miała raczej miejsca w rzeczywistości, jest mi strasznie wstyd za samą siebie. Ja nie umieram, nie mam żadnej śmiertelnej diagnozy, ale od dawna się o taką modlę. Jeszcze wczoraj zanim zaczęłam oglądać tą dramę pragnęłam, by zdiagnozowano u mnie raka. Zarwałam 2 noce i część dnia na oglądaniu tej serii z drobnymi przerwami i nie żałuję, że się zabrałam za Smile to life. Niezwykła siła bohaterki tej dramy uświadomiła mi, że nie powinnam się poddawać, powinnam zacząć normalnie żyć i tak jak nasz Pomarańczka cieszyć się każdą przeżytą chwilą. Znajdować w moim życiu swoje własne powody do szczęścia, zamiast fixowania się na swoich smutkach i niepowodzeniach. Pomysł na fabułę, a także gra aktorska według mnie są na najwyższym poziomie. Były chwile, w których nie potrafiłam opanować śmiechu, a także chwile, w których łzy płynęły po policzkach. Osobiście uważam że jest to bardzo urocza drama o słodko- gorzkich momentach. Jak to podczas oglądania pewnie ma wiele osób były chwile co chciałam co poniektórym wbić nieco oleju do głowy i uświadomić, co przeżywa ta biedna dziewczyna.
Jeśli chodzi o aktorów to pokochałam odtwórców głównych ról Chang Zhe Kuan i Mao Na . Uważam, że osadzenie ich w tych rolach to był najlepszy wybór. Posiadają oni niesamowitą chemię skierowaną do siebie i rewelacyjnie ukazaną w dramie. Emocje przeżywane prze bohaterów, mimo że zostały jedynie zagrane i nie były prawdziwe to ja w nie uwierzyłam. Czasem zdarza mi się pozachwalać jakąś serię, ale obecnie jestem w totalnym szoku. Osobiście zawsze preferowałam dramy kostiumowe, jednak Smile to life znalazło się właśnie na samym szczycie ulubionych serii. Właśnie za te silne emocje, które wywołuje i szczerość w interakcjach między bohaterami. Nie mogę też pominąć oczywiście Huang Qian Shuo, który również zasługuje na ogromny szcunek za zagranie swojej roli. Ta nienawiść jaką Zhan Zi Lin żywił do Jiang Nan i zazdrość o Xu Duo Cheng była równie szczera, co gra głównych bohaterów. Zresztą nie tylko to, ale także sposób w jaki miotał się nie wiedząc do końca, co sam czuje. To wahanie się między nienawiścią, zranieniem, a przyjaźnią także zostało pięknie ukazane. Oczywiście były momenty, co najchętniej by się utopiłu Zhan Zi Lin, ale nie przez grę aktorską, a przez rolę którą zagrał wręcz rewelacyjnie.
A piosenki śpiewane w tej dramie, są wspaniałe, aż mam ochotę sobie pobrać wszystkie utwory jakie były śpiewane.
OGROMNY SZACUNEK DLA ZAMYSŁU DRAMY I GRY AKTORSKIEJ, A TAKŻE OPRAWY MUZYCZNEJ.
Przepiękna historia, podczas oglądania wylewałam łzy, a w niektórych momentach nie potrafiłam przestać się śmiać, jedna z piękniejszych dram, którą długo będę pamiętać. Historia zauroczyła mnie już od pierwszych odcinków. Dylan Wang rewelacyjnie wcielił się w rolę DFQC. Niesamowicie swoją grą aktorską potrafił grać na emocjach. Yu Shu Xin także chwyciła za moje serce. Ta historia opowiada o miłości, która nie zna podziałów, o miłości zdolnej pokonać największe przeszkody, w tym i śmierć, o miłości prawdziwej i szczerej zdolnej pokonać nienawiść i sprawić, że nawet osoba bez uczuć pozna siłę miłości, o miłości zdolnej do największych poświęceń dla dobra ukochanej osoby. Przemiana, której doświadczał DFQC dzięki Orchidei, a także stopniowe zakochiwanie się bohaterki w DFQC chyba nie mogły być lepiej ukazane. Do tego piękny op ze wspaniałą oprawą graficzną, a piosenka z op idealnie wpasowała się w historię. Zarwałam 2 noce na oglądaniu tej dramy i decydowanie nie żałuję polecam z z całego serca, bo na prawdę warto ją obejrzeć <3
Jeśli chodzi o aktorów to pokochałam odtwórców głównych ról
Chang Zhe Kuan i Mao Na . Uważam, że osadzenie ich w tych rolach to był najlepszy wybór. Posiadają oni niesamowitą chemię skierowaną do siebie i rewelacyjnie ukazaną w dramie. Emocje przeżywane prze bohaterów, mimo że zostały jedynie zagrane i nie były prawdziwe to ja w nie uwierzyłam. Czasem zdarza mi się pozachwalać jakąś serię, ale obecnie jestem w totalnym szoku. Osobiście zawsze preferowałam dramy kostiumowe, jednak Smile to life znalazło się właśnie na samym szczycie ulubionych serii.
Właśnie za te silne emocje, które wywołuje i szczerość w interakcjach między bohaterami. Nie mogę też pominąć oczywiście Huang Qian Shuo, który również zasługuje na ogromny szcunek za zagranie swojej roli. Ta nienawiść jaką Zhan Zi Lin żywił do Jiang Nan i zazdrość o Xu Duo Cheng była równie szczera, co gra głównych bohaterów. Zresztą nie tylko to, ale także sposób w jaki miotał się nie wiedząc do końca, co sam czuje. To wahanie się między nienawiścią, zranieniem, a przyjaźnią także zostało pięknie ukazane. Oczywiście były momenty, co najchętniej by się utopiłu Zhan Zi Lin, ale nie przez grę aktorską, a przez rolę którą zagrał wręcz rewelacyjnie.
A piosenki śpiewane w tej dramie, są wspaniałe, aż mam ochotę sobie pobrać wszystkie utwory jakie były śpiewane.
OGROMNY SZACUNEK DLA ZAMYSŁU DRAMY I GRY AKTORSKIEJ, A TAKŻE OPRAWY MUZYCZNEJ.
CUDO <3