Shin Hye Sun looked gorgeous as Ju Eun Ho but Ju Hye Ri is the 180 opposite, she talks annoyingly, and acts like a total child/airhead
also from what i watched, her behavior towards 2ml was harassment, to kiss him when he doesn't even know her, or maybe she imagined it. i didn't stay long enough
i read the past trauma about the sister, and how 2ml is her sisters crush? but two eps in and no one really had any character layout, they barely showed the mls, or any reasoning for their behaviors, so i got bored and dropped
Shin Hye Sun always shows a "two personality" type of characters, and i do hate it when the focal character becomes the unnaturally young/naive type
Was this review helpful to you?
This review may contain spoilers
Most unique drama I have ever seen
I am at 8 ep now, the episodes so far very good.. i like the storyline very much. It's not that easy to find or create a drama like this. This one is very unique. I like the actress acting in this drama very much ( i don't remember if i have seen her somewhere). At 1st i was thinking about the character eun ho but i like hyeri very much. I am seriously rooting for mr.kang and hyeri. I hope he is not left in 2nd lead syndrome. And i am still confuse about the past of mr.jung. i can't figure out why he left eunho. But still finally hyeri is coming back.. don't know what will happened with hyeri and mr.kang!!! VERY EXCITED!!!!Was this review helpful to you?
I Want To Like This
I am past episode 5 now and I just don't know what to say. The whole show is confusing. By now all of the main actors' stories should be relatively fleshed out but, instead, the story lines has become more confusing.I will continue to watch because I have so much respect for all of the actors and have enjoyed their work in the past. Hopefully the writers and directors will start to peel the veils back and give us something tangible.
Was this review helpful to you?
Unpopular opinion: I LOVED IT
You need to find the right time for this drama. I dropped it once but later picked it up again and loved it. I’ve never dropped a Shin Hye Sun drama before, but it just wasn’t the right time for this one.Honestly, I think the main male character, Jung Hyun Oh, is getting way too much hate in Dear Hyeri. People exaggerate his mistakes and judge him without really understanding his story, his past, or the situations he’s been through. Sure, he isn’t perfect, but seeing his development and emotional depth, the harsh criticism just feels unfair. A lot of viewers jump to conclusions without empathy, ignoring the struggles he goes through. Most of the comments are taken out of context and overly harsh. I genuinely feel like he deserves to be understood more, and the show and the character shouldn’t be treated so unfairly.
Also, Eun Ho and his love story is precious. Their relationship, the way they care for and understand each other, is one of the most meaningful parts of the show.
While I do think he should have told her everything, that doesn’t change the fact that throughout all those years apart, he loved her, cared for her, and protected her. Part of the criticism toward the character might even stem from the way the actor portrayed him, rather than the character himself. Their relationship, and the way he stayed devoted to her despite everything, is truly meaningful and shouldn’t be overlooked.
Was this review helpful to you?
This review may contain spoilers
Me he sumergido totalmente en el drama
A diferencia de otras personas que le ha decepcionado bastante, a mi me ha encantado.He estado sumergida durante los 12 capítulos
La dirección es muy buena, sentías a cada personaje
La química entre los protagonistas era perfecta
Shin Hye Sun cada vez me sorprende más que gran actriz
Jung Hyeon es verdad no era perfecto quizás sus decisiones no fueron las mejores al romper con ella, pero siento que el fondo la amaba
DECEPCIONES
Me hubiera gustado ver más al personaje de Hyeri(era realmente encantador)
Que Ju Eun Ho Y Jung Hyeon no se hubieran reconciliado tan rápido, que el le diera sus excusas por haber roto con ella
El hecho de que ella se recuperara tan rápido de su doble personalidad
Hay varios agujeros en la trama, pero a pesar de todo me encantó sentí a cada personaje
Que buenos actores hay en Corea .
Recomiendo el drama.
Was this review helpful to you?
This review may contain spoilers
Żeby być szczęśliwym wystarczy mieć osobę która cię kocha.
I bez znaczenia czy to jest obca baba która cię porwała, toksyczny eks od którego ci się ciężko oderwać czy kolega z pracy który cię traktuje po macoszemu. Brzmi trochę jak żart ale finalnie tak przedstawia się przekaz dramy która zaczęłą się naprawdę obiecująco by zjechąc do powszechnego kanonu typowych romansideł w Korea tv.Joo Eun Ho ma 37 lat, pracuje jako prezenterka telewizyjna w jednej z najbardziej powszechnych stacji telewizyjnych. Połowiczny sukces życiowy psuje jedynie fakt że nie jest pierwszymi skrzypcami na wizji oraz że jej eks - Jeong Hyeon Oh - pracuje razem z nią. Tak się przynajmniej wydaję po pierwszym epizodzie który szybko nakreśla nam główny koncept dramy oraz dużo bardziej złożony problem bohaterki jakim jest zdrowie psychiczne. Pod splendorem kariery i burzliwego życia miłosnego Eun Ho kryje się jej nocny sekret jakim jest postać Hyeri - jej alter ego które żyje swoim odmiennym życiem. Hyeri jest przeciwieństwem Eun Ho; to dziewczę zakochane w życiu, prostocie i Kang Joo Yoonie - prezenterze z konkurencyjnej stacji telewizyjnej. Całe trio żyje swoim życiem dopóki ich spokój nie zacznie ulegać destrukcji gdy niczego nieświadoma Eun Ho zacznie się dowiadywać o istnieniu Hyeri.
___________________________________________________________________________________________
Zastanawiałam się niejednokrotnie w pierwszej połowie seansu czemu tytuł ma tu i tam tak kiepskie oceny. Pierwsza połowa dramy rysuje się naprawdę dobrze. Można nie przepadać za castem, charakteryzacją niektórych osób (no ja nie pałałam za bardzo sympatia do tego wizualnego zarysu Hyeri... bo aż kontrast do Eun Ho był duży i nienaturalny wręcz), ale motyw ma całkiem dobry. Wyjątkowo mnie zadawala że w dramalandii pojawia się duży problem społeczny jakim są zaburzenia psychiczne. Temat kiedyś tabu coraz części zagląda i na ekrany by rozjaśnić mentalność osób nieświadomych lub przeciwnie - często głęboko w tym zakorzenionych. Znacznie łatwiej jest się utożsamić z osobami które uosabiają ten cięższy obraz życia codziennego skąpany w atakach paniki, nerwicach, traumach i przejściach. Eun Ho właśnie taką poznajemy. Piękna rozpoznawalna buzia, cięty charakterek, burzliwy przeszły związek i przeszłość związana ze strata rodziny. Ile z nas nie daje po sobie poznać ile w środku cierpienia naprawdę niesie?
spoiler alert
Całość fabuły w 80% skupiona jest właśnie na Eun Ho/Hyeri jak główny motyw fabuły . Reszta postaci stanowi poniekąd jakieś wypełnienie dziur i jednocześnie łączenie wspólnego problemu. Każdy ma jakąś przeszłość, problem ale najważniejsze to pomóc Eun Ho/Hyeri. Pal sześć że postronne osoby również przez nią ucierpiały. Eun Ho nie jest biedną szarą myszką za którą trzeba latać, ale ciężko się oprzeć wrażeniu że wewnętrznie jest zagubioną dziewczynką którą trzeba trzymać za rączkę reszte życia (patrz Hyeon Ho który robi u niej w domu niemal wszystko, pranie, prasowanie, gotowanie). Jest klasycznym przypadkiem który idealnie pokazuję jak osoba z nieprzepracowaną traumą i problemami nie potrafi funkcjonować samodzielnie w życiu gdy przyciśnie ją o jeden problem więcej i która nie ma poczucia własnej wartości na tyle by trzymać się względnie czegoś co ją tak naprawdę zniszczyło. I tak - związek z Hyeon Ho zniszczył Eun Ho. Powiedzieć trzeba to głośno i wyraźnie. Hyeon Ho również jest dzieckiem na terapie. Czego oczekiwać od faceta który doświadczył przemocy rodzicielskiej, opuszczenia, porwania na poczet długów i życia w gangu lichwiarek? Cały obraz i jego życia to patologiczny melodramat który scenarzysta koloruje ładnym obrazkiem zabawnych babuleniek które za młodu doiły alkohol na umór i zabawiały hazardzistów. Już samo powiedzenie tego na głos sprawia że mi niedobrze i przykro.
Cały związek Eun Ho i Hyeon Ho nosi się absurdem i toksycznością którą scenarzysta uparł się udekorować ładnym obrazkami co by przełamać wasze niewieście serca głodne romansu i po raz setny sprzedać idee że miłośc nieważne jaka - jest najważniejsza. Kij z tym że 8 lat związku Hyeon Ho tak poprostu na 'raz dwa trzy' zakończył szybkim pożegnaniem bez mrugnięcia okiem, że absolutnie nie wiedział o tak ważnych rzeczach jak przeszłość Eun Ho i że zapierał się rękami i nogami wobec ożenku by po kolejnych czterech latach rozmyślać czy tak dla zasady nie hajtnąć się z przypadkową Cho Rong. Przysięgam jak mi się nóż w kieszeni podnosi na myśl że chłop dostał oświecenia dopiero w momencie jak jego była dopiero zachorowała (de facto przez niego). I swear... I to jak urządzili Bogu Ducha winnemu Kang Joo Yoona. Spójrzcie jak fajnie scenarzysta dmucha identyczny problem poczucia bycia oszukanym i zdradzonym w przypadku Eun Ho i jak z buta ten sam problem u Joo Yoona traktuje. Nahhh wystarczy 'idealna ostatnia randka' na pożegnanie od Hyeri żeby go udobruchać.
Biedna Hye Won została biurową latawicą jednostronnie zakochaną i Ji On, który robi za typową rolę drugoplanowego samca odrzuconego przez główną postać żeńską.
Nie ma co więcej nakręcać superlatyw dramy bo poprostu ich nie ma. Ktoś idealnie zwrócił uwagę że końcowa scena pary w lesie w którym zaginęła siostra Eun Ho to jakiś faux pas. Nawet nie wiem jak to skomentować, słów mi brakuje z wrażenia. Dodatkowo kolejna akcja z wypadkiem znikąd pod koniec... ahh. No tak jak wspominałam - idealny przepis typowej dramy. Był rak, wypadek, toksyczny związek, trzech samców którzy adorują jedna laskę i happy ending.
Muzyka klimatyczna, bez szału, Lee Hi lubie za to plus.
Was this review helpful to you?



